default-logo
FacebookBIP
Kontakt

tel/fax: (81) 86 67 900

biuro@sobieszynbrzozowa.pl

slider1020_wojskowa1
slider1020_policyjna2
slider1020_szkola2

it-klasa-wojskowait-klasa-wojskowait-ksztalcenie-zawodowe

17
WRZ
2017

Pasje naszych absolwentów: latanie

Comments : Off

Bohaterem pierwszego odcinka nowego cyklu „Pasje naszych absolwentów” jest Michał Trzaskoma, który opowie o swojej pasji do latania.

 

Ostatnio na jednym z portali społecznościowych można było zobaczyć Twoje zdjęcia za sterami samolotu. Powiedz co to za maszyna i na czym polegał Twój lotEv-97

Siedziałem za sterami EV-97 i pod okiem doświadczonego instruktora wykonałem trwający godzinę lot sprawdzający m.in. wykonywanie zakrętów, utrzymywanie wysokości lotu. Była to dla mnie ogromna przyjemność móc wykonać w „samolocie ze śmigłem” kilka akrobacji.

Twoje wyczyny za sterami samolotu sprawiły, że odświeżyliśmy naszą znajomość. Więc przypomnij skąd wzięła się Twoja pasja do latania.

Moja fascynacja lataniem i samolotami rozpoczęła się wraz z przeprowadzką do miejscowości Poręby Stare. Tam po raz pierwszy zobaczyłem lecący nisko samolot. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jaki to model, ale już czułem, że kręci mnie ten huk i wielkość samolotu. Po pewnym czasie okazało się, że 23 Baza lotnictwa taktycznegosamolot, który widziałem to MIG-29. W 2008 roku po raz pierwszy wyruszyłem z tatą na pokazy d0 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego, gdzie miałem okazję z bliska obejrzenia samolotów, które fascynowały mnie od dzieciństwa. Później wielokrotnie korzystając z okazji uczestniczyłem w pokazach organizowanych w Góraszce, Mińsku Mazowieckim i Radomiu.

W Twojej „karierze” masz też przygodę z Muzeum Wojska Polskiego z którym nasza szkoła ostatnio podpisała porozumienie o współpracy.

w 2012 roku rozpocząłem wolontariat w Muzeum. Z okazji Dnia Decka, a później również z okazji Święta 3 maja, Święta Wojska Polskiego, Święta Niepodległości czy Nocy Muzeów miałem okazję opowiadać o samolotach. Najbardziej Muzeumekscytującą chwilą było dla mnie objęcie „opieki” nad MIG-iem 29. Wiąże się to z tym, że musiałem podszlifować mój angielski, którego nigdy nie lubiłem, ale grunt to motywacja… W Radomiu spotkałem pilotów z którymi mogłem się porozumieć w w tym języku

Radom Air Show 2017

Kiedy po raz pierwszy wzbiłeś się w powietrze?

w 2013 r. w Stanisławowie poleciałem motolotnią.

w 2013 roku rozpoczęła się Twoja przygoda w szkole w Sobieszynie-Brzozowej.

Przez trzy lata uczęszczałem do „klasy wojskowej” funkcjonującej pod patronatem Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. W końcu mogłem chodzić w mundurze, strzelać i uczyć się sztuk walki.

W szkole przeżyłeś również „odlotową” przygodę

Radawiec 2014W 2014 r. w wakacje uczestniczyłem w kursie szybowcowym zorganizowanym w Aeroklubie Lubelskim w Radawcu. Byłem bardzo dumny z tego, że będę mógł polatać dłużej.

Podczas nauki w szkole kontynuowałeś swoją przygodę z Muzeum i nadal marzyłeś o lataniu

Tak pracując w Muzeum jako wolontariusz promowałem szkołę i nadal jeździłem do Mińska Mazowieckiego obserwować startujące i lądujące samoloty

Twoim największym marzeniem jest nauka w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.

Próbowałem już dwa razy, ale na tym nie koniec. Per aspera ad astra, przez ciernie będę dążył do gwiazd.

Dziękuję za rozmowę, życząc powodzenia w realizacji marzeń.

Wojciech Niedziółka

w materiale wykorzystano zdjęcia udostępnione przez Michała Trzaskomę

 

galerie-slide-content2